Nagrobek rodziny Kosów i płyty nagrobne w kościele św. Trójcy w Oliwie
W północnej nawie znajduje się nagrobek rodziny Kosów z
marmuru, piaskowca i alabastru. Pierwotnie w czasach cysterskich stał on w
nawie głównej. Gdy kościół stał się parafialnym (1831 r.) przeniesiono go,
aby stworzyć miejsce na ławki dla wiernych. Nagrobek wykonał w 1620 roku
(?) Wilhelm van den Block, który działał w Gdańsku i pochowany został w kościele NMP. Reprezentuje on styl renesansu niderlandzkiego, dominujący w
sztuce gdańskiej XVI/XVII wieku. Przedstawia w charakterystycznych
lokalnych paradnych strojach Mikołaja Kosa i jego syna Andrzeja w
zbrojach, naprzeciwko klęczy żona Mikołaja Justyna z Konarskich a obok
niej synek Jan. U podnóżka krzyża w szatach zakonnych klęczy jeszcze jeden
ich syn Feliks, opat pelpliński pochowany w Oliwie. Ściany grobowca
dekoruje dziesięć tarcz herbowych i głowa anioła. Płyty umieszczone na
nagrobku zawierają treści opisujące zmarłych. Rodzina Kosów była
dobrodziejami klasztoru stąd ich wyróżnienie okazałym grobowcem w
kościele.
Wilhelm van den Block, podobnie jak i jego syn Abraham,
upowszechnili na ziemiach polskich typ klęczący nagrobka. W nagrobkach
tego typu figury ludzkie uzyskały pełną trójwymiarowość, stały się
suwerenne. Zastosowanie jasnego kamienia dla wyobrażenia postaci na
ciemnym tle architektury jeszcze bardziej izoluje pojedyncze formy i
podkreśla ich pełnoplastyczny charakter.
Nagrobek rodziny Kosów zawiera także treści znamienne
dla potrydenckiej sztuki sakralnej. Zmarłych ukazywano jeszcze za życia,
jako modlących się lub adorujących obiekty kultu.
Religijne zaangażowanie
osób w omawianym obiekcie jest wyrażone w układzie rąk złożonych do
modlitwy i skierowanie wzroku w stronę krucyfiksu wewnątrz nagrobka.
Pełnoplastyczność rzeźb oraz poza "wieczystej adoracji" w przedstawionych
postaciach to element nowatorski w sztuce Wilhelma van den Blocka,
charakterystyczny dla nowej epoki – baroku.
Kościół i klasztor były miejscem pochówku dobrodziejów,
fundatorów klasztoru i zakonników. Świadczą o tym między innymi liczne
płyty nagrobne w posadzce. Nietypowo na ścianie południowej nawy bocznej
płyty są zawieszone. Przeniesione zostały w 1970 i 1971 roku. Wcześniej
przykrywały krypty opatów Dawida Konarskiego, Kazimierza Dąbrowskiego,
Michała Konarskiego i Jacka Rybińskiego, którzy pochowani zostali przed
schodami prowadzącymi do prezbiterium.
Zdzisław Skrago |